
Oto kolejny dzień w naszym kochanym Ratowie. Każdy płynął spokojnie i sielsko. Już zaczynamy tęsknić za tym miejscem, świętym Antonim oraz księdzem Bogdanem. Zanim jednak nastąpią pożegnania, opowiemy wam co się działo w poniedziałek.
O poranku udaliśmy się na jutrznię oraz śniadanko, co by mieć siły do pracy. Chłopacy kontynuowali prace porządkowo-ogrodowe, tym razem przed kościołem. Proszę spojrzeć na powyższe zdjęcie, jak pięknie tam jest teraz dzięki ich wysiłkom. To miejsce zachęca do przebywania w nim. Weronika w tym czasie podjęła się innego zadania, mianowicie postanowiła umyć pomnik świętego Józefa, który codziennie widziała z okna swojego pokoju.


Z wielką radością wzięła się do roboty. Przy dźwiękach muzyki, tańcząc na drabinie wymyła całą figurę. Po obiedzie Bartek i Filip pomogli wyszorować także pomnik. Wszyscy byli cali mokrzy i brudni ale bardzo zadowoleni. Filip również wyczyścił i odmalował laskę świętego Józefa. Po skończonej pracy, Weronika wdrapała się jeszcze raz na górę by zrobić selfie z Józefem. Księdzu spodobał się pomysł i mamy mu później przesłać te zdjęcia.


Po mszy odwiedziliśmy miejsce, które było dla nas bardzo interesujące i od samego początku chcieliśmy tam pójść. Na sam koniec naszego wyjazdu, dostaliśmy zgodę by zobaczyć jak wygląda krypta. Ten grobowiec najpewniej nie będzie naszym grobowcem, ale doświadczenie zejścia pod ziemię na pewno zapamiętamy.


Przed kolacją mieliśmy z księdzem spotkanie podsumowujące nasze przeżycia na tym doświadczeniu misyjnym. Mamy nadal wiele rzeczy do przegadania a przede wszystkim do indywidualnego przemyślenia i przemodlenia. Wiedza i doświadczenie jakie udało nam się zdobyć będzie nas ubogacać i na pewno zachowamy w naszych sercach wiele nauk księdza Bogdana.
Wieczorem wspólnie przygotowywaliśmy się na jutrzejsze święto. Chłopcy poszli zebrać zioła i plony ziemi, a później zrobiliśmy piękne bukiety.



Dodaj komentarz