Dzień jedenasty -wizytancja kajakowa

Poranne plany są niezmienne – jutrznia, śniadanie na ciepło, bo się staram. (Nawet zrobiłem specjalną, oddzielną jajecznicę dla Weroniki bo nie lubi cebuli)

Późniejsze jednak wydarzenia były zgoła inne niż w poprzednich dniach. Jak przypominam ostatnie przedpołudnia były zajęte przez cięcie gryczpanu i lawendy. Ja nie doświadczałem tej udręki bo gotowałem w tym czasie posiłki.

Ale dzisiejszy dzień był bardzo inny. Zamiast szykować obiad, obiad przyjechał pod nasze, klasztorne bramy. Wraz z biskupem tutejszej diecezji i jego sekretarzem, ale to szczegół.

Oczekując na wizytację

Po Eucharystii szybko spakowaliśmy ręczniki i badejki, bo byliśmy spóźnieni.

Pojechaliśmy razem na wycieczkę pośród mazowieckiej prowincji i dorzeczy Wkry. Jedyna asfaltowa droga doprowadziła nas nad rzeczkę, gdzie czekały kajaki. Podzieliliśmy się na trzy dwójki prowadzone przez naszego pasterza.

Droga okazała się pełna zakrętów i sitowia, piękna, przejrzysta woda, rybki oraz opowieści biskupa Szymona o ŚDMach umilały nam kilka godzin powolnego spływu.

Nasz kajak z nudów i poczucia odpowiedzialności za naturę zaczął zbierać pływające po rzece śmieci, wystawialiśmy stopy za burtę do lodowatej wody i wtem nas zaskoczył ptak niebezpieczny. Łabędź rzeczny jest niebezpieczny, tudutu… zwłaszcza w stadzie z młodymi.

Sam spływ minął nadspodziewanie szybko. Dopiero dzisiejszy ból pośladków i jutrzejszy ból ramion przypomni nam, że pływaliśmy..

Dopłynięcie na miejsce to nie był koniec. Ostatnie chwile wspólnego pobytu z Padrem zakończyliśmy w rzece. Woda była chłodna i płytka, ale mimo tego nasza Weronika skoczyła do niej na bombę.

Wracając wpadliśmy na zakupy do sklepu i się rozpieściliśmy przekąskami, które były jedynie wstępem do wielkiej obiadokolacji i drzemki.

Wieczór mamy wolny i spędzamy go na ganku obserwując gwiazdy. Nie jest to widok dla aparatu, ale atmosfera letniego wieczoru jest niepowtarzalna.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *